O autorze
Jak będzie wyglądało życie trzeciej generacji? Czy stawimy czoła największym wyzwaniom cywilizacyjnym: rosnącej liczbie ludności na świecie, starzeniu się społeczeństw i potrzebie bardziej wydajnego, zrównoważonego korzystania z zasobów naturalnych?

#Życie 3.0 to blog firmy Bayer, w którym mówimy o tym, jak nauka otwiera drogę do lepszego życia.

„Science For A Better Life” - życie może być lepsze.

Klimat na głód: czy w globalnej wiosce może zabraknąć jedzenia?

Fot. materiały prasowe / Bayer
Od kilku miesięcy czołowe pozycje na listach bestsellerów zajmuje „Głód” Martína Caparrósa – pokaźnych rozmiarów esej o tym, jak jego tytułowy bohater wpływa na życie mieszkańców naszego globu. Gigantyczną popularnością książka cieszy się głównie w krajach, które z opisywanym problemem zmagają się w stopniu marginalnym. „Głód”, w naszym bezpiecznym „pierwszym świecie”, to uczucie, które pojawia się, kiedy nie mamy czasu zjeść lunchu (i które z dużą górką rekompensujemy sobie po powrocie do domu, siejąc spustoszenie w wypchanej po brzegi lodówce). Autentycznego, opisywanego przez Caparrósa głodu, na szczęście, nie zaznajemy. Co nie znaczy, że ta komfortowa sytuacja będzie trwała wiecznie.

Jest nas coraz więcej i żyjemy coraz dłużej – zdanie w takie formie wcale nie brzmi jak kasandryczna przepowiednia. Sprawa zaczyna wyglądać gorzej, jeśli informację uzupełnimy liczbami. Średnia długość życia kobiety to dzisiaj 70 lat. W 2050 statystyczna obywatelka świata będzie żyła lat 77. Dodatkowo, takich obywatelek i obywateli będzie za 34 lata nie 7,32 miliarda ale 9,7.
Jeśli właśnie skrzywiliście się na myśl o jeszcze bardziej zakorkowanych ulicach i jeszcze większym tłoku w komunikacji miejskiej – spokojnie, nam to nie grozi. Z gigantycznym wzrostem liczby ludności zmagać się będą za to Afryka Subsaharyjska, gdzie do 2050 przybędzie 910 mln ludzi, oraz Azja Południowo-Wschodnia, której populacja zwiększy się o 228 mln. Myśląc logicznie, wspomnianym wzrostom powinien towarzyszyć jeszcze jeden: wzrost produkcji żywności, zdaniem specjalistów, co najmniej 60-procentowy. I tu pojawia się problem.
Większa piekarnia nie wystarczy



Kiedy do piekarni zaczyna przychodzić więcej klientów, piekarz musi upiec więcej bułek. Żeby zwiększyć moce przerobowe, powiększa piekarnię. Analogicznie można podejść do większego zapotrzebowania na produkcję rolną: zbierzemy więcej pszenicy, jeśli powiększymy pole, tak? Nie, a przynajmniej nie do końca. W przeciwieństwie do piekarza, rolnik musi mieć na uwadze jeszcze jeden czynnik – zmianę klimatu.
– Problem tkwi w tym, że produkcja nie nadąża za wzrostem zapotrzebowania. Niedawne badanie pokazało ponadto, że zbiory pszenicy mogą się zmniejszyć nawet o 6% na każdy stopień zmiany temperatury wynikający z ocieplenia klimatu – ostrzega Steve Patterson, globalny kierownik ds. upraw zbożowych w firmie Bayer.
Steve Patterson
Globalny kierownik ds. upraw zbożowych w firmie Bayer

Aby zamknąć przepaść pomiędzy popytem a podażą i zapewnić odpowiednie dostawy, potrzebujemy przełomu technologicznego w dziedzinie badań nad uprawami pszenicy. Nigdy nie będziemy w stanie uprawiać pszenicy na Saharze i nie możemy przywrócić życia zwiędłym roślinom. Jesteśmy jednak w stanie pomóc w kompensowaniu strat w zbiorach spowodowanych suszami. Możemy pomóc roślinom lepiej sobie radzić w okresach dotkliwej suszy i upałów.

Pszenica to główny składnik nie tylko naszego, ale globalnego chleba powszedniego. Jest kluczowym elementem żywieniowym dla ponad dwóch miliardów ludzi, a jej uprawy zajmują około 15 proc. światowych gruntów rolnych. Nic więc dziwnego, że naukowcy dwoją się i troją w poszukiwaniu innowacyjnych substancji, które pozwoliłyby ją chronić w coraz mniej sprzyjających warunkach klimatycznych.

Badania nad odmianami pszenicy o zwiększonej witalności i odporności na upały trwają w stacjach doświadczalnych firmy Bayer, zlokalizowanych między innymi w Niemczech, Francji, na Ukrainie czy w Kanadzie. Naukowcy twierdzą, że prace hodowlane nad odmianami, które będą lepiej tolerowały zmiany środowiskowe, są zaawansowane, a spodziewany przełom technologiczny w tej dziedzinie nastąpi po 2023 roku. Trzymajmy kciuki, aby tak było bo zmiana klimatu na “głodny” dotyczy, wbrew pozorom, nie tylko najbiedniejszych zakątków świata, ale nas wszystkich.
POLUB NAS NA FACEBOOKU