Chcesz zasłużyć na miano wzorowego wnuczka? Zapytaj babcię o jedną rzecz

Fot. Bayer
“Jak się dzisiaj czujemy?” - pewnie nie raz rzucałeś mechanicznie od progu, by chwilę później, już dosłownie rzucić się na babciną szarlotkę i właściwie niespecjalnie zwracać uwagę na odpowiedź. Z resztą, na pewno babcia czuje się wyśmienicie - przecież uśmiech nie schodzi jej z twarzy patrząc, jak wnusio trzęsie uszami nad michą parujących pierogów. I mimo, że bardzo wygodnie jest przyjmować to za pewnik, od czasu do czasu warto “panią starszą” w kwestii zdrowotnej przepytać trochę uważniej.

Wyciągnięcie od babci lub dziadka informacji na temat aktualnego samopoczucia może być misją zakrawającą na niemożliwość. Stopień trudności - prawdopodobnie porównywalny z odmówieniem dokładki ziemniaczków lub zabrania kilku (kilo) zrazików na drogę. Nie wolno jednak odpuszczać, bo stawka jest tu znacznie wyższa niż dodatkowe centymetry w talii.



Niektórzy dziadkowie i babcie posiadają bowiem niesamowitą wręcz umiejętność bagatelizowania symptomów poważnych schorzeń, na przykład tych związanych z układem krążenia. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że pierwszym pacjentem leczonym z tytułu “przechodzonego” zawału był, na przykład, czyjś hiperaktywny dziadek, który przed wizytą u lekarza postanowił jeszcze “załatwić to i owo”.

A choroby układu sercowo-naczyniowego to nie przelewki, zwłaszcza w tym wieku (tę ostatnią kwestię podczas rozmowy z babcią zdecydowanie opuście). Podczas świątecznej wizyty zainteresujcie się więc, czy babcia wzięła leki przeciwzakrzepowe i czy dziadek mierzył już ciśnienie. Podpytajcie (delikatnie!) czy przypadkiem nic ich nie boli i nie drętwieje, a na argumenty: “Oj tam, oj tam, jak ma nie boleć? Cały dzień w ogródku kopałam!” - reagujcie z dociekliwością porucznika Borewicza: Która ręka? A boli cię głowa? Nie masz problemów z widzeniem?

Symptomy udaru czy zawału łatwo zbagatelizować. Ich konsekwencje są z reguły nieodwracalne. Trzeba też pamiętać, że to właśnie choroby układu sercowo-naczyniowego są główną przyczyną zgonów na świecie, zabijając ponad 17 mln osób. Dobra wiadomość jest taka, że nigdy nie jest za późno, aby im zapobiegać, wdrożyć odpowiednie leczenie, czy przedsięwziąć odpowiednie środki ostrożności.

A propos tej ostatniej kwestii: jeśli wasi dziadkowie znajdują się w grupie ryzyka, przy okazji odwiedzin podarujcie im… laurkę. Nie, nie jesteście za starzy, bo i przygotowanie tej konkretnej zdolności manualnych nie będzie właściwie wymagało. Wydrukujcie z tej strony i wytnijcie “Kartę pacjenta kardio”, zawierającą dane osób, które należy zawiadomić w razie, gdyby babcia czy dziadek źle się poczuli. Oczywiście, wręczenie samej karty w ramach prezentu nie wchodzi w grę - koniecznie “opakujcie” ja w elegancki portfel.
Więcej informacji o tym, jak na co dzień pomagać osobom z problemami kardiologicznymi, znajdziecie tutaj.
L.PL.COM.01.2017.4629

POLUB NAS NA FACEBOOKU