O autorze
Jak będzie wyglądało życie trzeciej generacji? Czy stawimy czoła największym wyzwaniom cywilizacyjnym: rosnącej liczbie ludności na świecie, starzeniu się społeczeństw i potrzebie bardziej wydajnego, zrównoważonego korzystania z zasobów naturalnych?

#Życie 3.0 to blog firmy Bayer, w którym mówimy o tym, jak nauka otwiera drogę do lepszego życia.

„Science For A Better Life” - życie może być lepsze.

Szczepionka istnieje, ale HPV wciąż zabija. Badania tego ginekologa pomagają to zmienić

Dr Andrzej Nowakowski i Markus Baltzer, prezes Bayer
Dr Andrzej Nowakowski i Markus Baltzer, prezes Bayer Fot. Bayer
Szczepiąc się przeciwko HPV można wyeliminować ponad 90 proc. zakażeń wywołujących raka szyjki macicy. Wie o tym jednak wciąż za mało Polek, bo do światowej czołówki “szczepionkowców” jeszcze nam daleko. Nad zmianą tej sytuacji pracują polscy naukowcy, tacy jak dr Andrzej Nowakowski, który za swoje badania odebrał niedawno Nagrodę Prezesów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

Wyróżnienie, przyznawane raz do roku, promuje wybitnych polskich badaczy, którzy w innowacyjny sposób łączą wiedzę naukową z praktyką. W skład kapituły przyznającej nagrodę wchodzą byli i obecni prezesi Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Obok prestiżu, nagroda maja również wymiar finansowy – jej fundatorem od lat jest firma Bayer.



– Mam nadzieję, że ta nagroda przyczyni się do popularyzacji zagadnienia profilaktyki nowotworowej, dzięki czemu więcej kobiet będzie pamiętało o okresowych badaniach – powiedział dr Nowakowski na gali wręczenia nagrody. W rozmowie z na:Temat tłumaczy, dlaczego profilaktyka ma w onkologii ginekologicznej kluczowe znaczenie.

Jak wygląda sytuacja w Polsce, jeśli chodzi o zachorowania na raka szyjki macicy i późniejsze leczenie? Czy nasze standardy dorównują “zachodnim”?

Zachorowalność na raka szyjki macicy jest pewnego rodzaju miernikiem rozwoju cywilizacyjnego oraz stopnia organizacji i jakości opieki zdrowotnej. W krajach o wyższej świadomości kobiet w zakresie profilaktyki prozdrowotnej i lepiej funkcjonującej służbie zdrowia, zachorowalność na raka szyjki macicy jest niższa. Wpływ na zachorowalność na raka szyjki macicy ma także epidemiologia zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV), który wywołuje raka szyjki macicy. W niektórych rejonach świata (np. w krajach Afryki Subsaharyjskiej) jego występowanie jest w zasadzie powszechne, a zachorowalność na raka szyjki macicy ‒ bardzo wysoka. W niektórych krajach Azji rozpowszechnienie zakażeń HPV jest mniejsze, a rak szyjki macicy występuje rzadziej.

Niektórzy mówią, iż w Polsce jest bardzo zła sytuacja epidemiologiczna w zakresie raka szyjki macicy i porównują nas np. z Rumunią czy Bułgarią, gdzie jest to jeden z najczęstszych nowotworów w Polsce. To nieuzasadnione. Od ponad 3 dekad zachorowalność na raka szyjki macicy i umieralność z powodu tego nowotworu systematycznie maleje i aktualnie jesteśmy mniej więcej w środku stawki krajów Unii Europejskiej. Oczywiście, nadal jest wiele do zrobienia: aby dorównać najbardziej skutecznym krajom w zakresie profilaktyki tego nowotworu powinniśmy obniżyć zachorowalność i umieralność 4-krotnie.

Czy Polki są świadome, jakie działania profilaktyczne należy w tej kwestii podejmować?

Według badań Eurostatu cytowanych przez GUS i opartych głównie o wywiady ankietowe, ponad 70% Polek w wieku 20-69 lat regularnie (nie rzadziej niż raz na 3 lata) wykonuje badania cytologiczne. Na tle innych krajów europejskich jest to dość dobry wynik. Niektóre źródła mówią, iż w Polsce rocznie wykonuje się nawet 4 mln cytologii ginekologicznych.

Nie dysponujemy jednak rejestrem wszystkich badań cytologicznych realizowanych w kraju, więc trudno o rzetelne dane np. w zakresie grup najwyższego ryzyka, czyli kobiet, które nie poddają się badaniom cytologicznym w ogóle. Pewne dane wskazują, iż wiedza w zakresie profilaktyki raka szyjki macicy (i korzystanie z badań) koreluje z poziomem wykształcenia kobiet w Polsce.

Jak ocenia Pan postęp, który dokonał się w ginekologii onkologicznej w ostatnich latach?

Myślę, że największy postęp, jaki dokonał się w ciągu ostatnich 10 lat w ginekologii onkologicznej dotyczy właśnie profilaktyki raka szyjki macicy. Przyznanie w 2008 roku nagrody Nobla w dziedzinie medycyny Profesorowi Haraldowi zur Hausenowi przypieczętowało zgromadzone osiągnięcia i wyniki badań naukowych potwierdzających, że rak szyjki macicy praktycznie nie rozwija się bez przewlekłego zakażenia wirusami HPV.

Pochodną tych osiągnięć było opracowanie, przebadanie i wprowadzenie na rynek szczepień profilaktycznych przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego. Szacuje się, iż najnowsza szczepionka zapobiega ok. 90 proc. zakażeń wywołujących raka szyjki macicy.

Obserwujemy również duży postęp w metodach wczesnego wykrywania stanów przedrakowych i raka szyjki macicy dzięki wprowadzeniu testów wykrywających zakażenia w obrębie szyjki macicy. Ich czułość jest blisko 100-procentowa. Potrzeba jednak czasu (i pieniędzy) aby upowszechnić nowe formy profilaktyki. Szczepienia są dostępne praktycznie na całym świecie, ale refundowane tylko w 40 krajach, do których Polska, niestety, nie należy. Z kolei testy HPV jako badania przesiewowe są dostępne w ramach narodowych programów na razie tylko w pojedynczych krajach w na świecie.

Jakie są największe wyzwania, przed którymi stoi obecnie ginekologia onkologiczna?

Wszystkie jednostki chorobowe w kręgu ginekologii onkologicznej stanowią mniejsze lub większe wyzwania. Rak piersi, którego profilaktyką i leczeniem częściowo zajmują się w Polsce ginekolodzy stanowi ogromny problem ze względu na olbrzymią zachorowalność. Na badania mammograficzne nadal zgłasza się niewystarczająca liczba kobiet w grupie docelowej 50-69 lat. Są także problemy natury organizacyjnej związane z programem profilaktyki. Na szczęście dysponujemy coraz nowszymi i bardziej skutecznymi metodami leczenia.

Rak trzonu macicy jest najczęstszym wśród ściśle „ginekologicznych” nowotworów. Chociaż rokowanie w przypadku tego nowotworu jest najlepsze, gdyż często daje on wczesne objawy w postaci nieprawidłowych krwawień z narządu płciowego, to niestety wciąż ok 20% pacjentek z tym nowotworem nie udaje się wyleczyć .

Stosunkowo dużą zachorowalnością i najniższym odsetkiem wyleczeń wśród nowotworów żeńskich narządów płciowych cechuje się z kolei rak jajnika. Nad metodami jego wczesnego wykrywania toczą się zaawansowane badania, ale w najbliższym czasie nie można się spodziewać przełomu w tym zakresie. Notujemy natomiast stopniowy postęp w zakresie metod leczenia chirurgicznego tego nowotworu. Pojawiają się także nowe celowane terapie „biologiczne”.

Rak sromu i pochwy to najrzadziej występujące „klasyczne” nowotwory żeńskiego narządu płciowego. Okazuje się, iż są także w pewnym odsetku wywoływane przez HPV, więc popularyzacja szczepienia powinna zmniejszyć zachorowalność na nie w przyszłości.

Osobiście uważam, iż największym wyzwaniem, któremu można jednak realnie sprostać jest wykorzystanie metod profilaktyki raka szyjki macicy. Jest to aktualnie nowotwór, któremu można już teraz zapobiec w 90 proc. Należy jednak prawidłowo wdrożyć programy pierwotnej profilaktyki pierwotnej (szczepienia) i wtórnej (wczesne wykrywanie). Według mnie, to zadanie dla Polski na najbliższe 10 lat.

Dlaczego zainteresował się Pan właśnie tą dziedziną medycyny?

Pod koniec studiów moje zainteresowania poszły w kierunku dziedzin zabiegowych. Początkowo miałem otwartą specjalizację z chirurgii ogólnej, którą dość szybko zamieniłem na ginekologię i położnictwo. Z racji profilu jednostek, w których pracowałem i nadal pracuję, niejako naturalnie zająłem się ginekologią onkologiczną. Praca w wojewódzkim, a aktualnie centralnym, ośrodku koordynującym program profilaktyki raka szyjki macicy sprawiła, iż ta tematyka stanowi trzon moich zainteresowań zawodowych i naukowych.


Co oznacza dla Pana tytuł Laureata Nagrody Prezesów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego?

Jest to ogromny zaszczyt i wyróżnienie, ale także motywacja do dalszej pracy naukowej i klinicznej. To znak, że setki wieczorów spędzonych przy komputerze na planowaniu badań, analizie danych i przygotowywaniu publikacji nie poszły na marne i zostały docenione przez znamienitą Kapitułę Nagrody.

Czy mógłby Pan pokrótce opisać projekty, za które otrzymał Pan nagrodę?

Nagroda jest przyznawana corocznie za osiągnięcia naukowe lub wdrożeniowe zrealizowane w ciągu 7 lat poprzedzających jej przyznanie. W moim przypadku był to cykl publikacji poświęconych głównie etiopatogenezie i profilaktyce raka szyjki macicy oraz innych chorób dolnego odcinka żeńskiego narządu płciowego wywoływanych przez HPV, a także cykl publikacji dotyczących raka jajnika.

Część wyników badań ma już pewien wymiar utylitarny. Badania opublikowane w jednej z prac wykazały, że rozwój bardzo rzadkich podtypów gruczołowego raka szyjki macicy może być niezależny od wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). Dlatego immunizacja przeciwko HPV i testy HPV mogą być nieskuteczną formą profilaktyki pewnych, na szczęście ekstremalnie rzadkich podtypów tego nowotworu.

W ramach jednego z projektów międzynarodowych wykazaliśmy natomiast, że ok. 85% stanów przedrakowych oraz ok. 30% przypadków inwazyjnego raka sromu jest związanych z zakażeniami HPV. W przypadku stanów przedrakowych oraz inwazyjnego raka pochwy odsetki te wynoszą odpowiednio 96% i 74%.

Analizowaliśmy również stan realizacji programu profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce i sugerowaliśmy możliwości poprawy jego funkcjonowania i zgodności z Rekomendacjami Europejskimi. Jedna z publikacji dotyczyła aspektów farmako-ekonomicznych i wykazała, iż wprowadzenie powszechnych szczepień przeciwko HPV w Polsce byłoby bardzo kosztowo-efektywne. Rozbudowany raport na ten temat został złożony do Agencji Oceny Technologii Medycznych i uzyskał pozytywną opinię jej prezesa w zakresie refundacji jednej ze szczepionek przeciwko HPV w Polsce. Niestety nadal brak jest środków (lub woli) na refundację szczepień przeciwko HPV w Polsce dla nastolatek i ta forma profilaktyki chorób wywoływanych przez HPV pozostaje niewykorzystaną szansą w naszym kraju.

Jakimi zagadnieniami zamierza się Pan zajmować w najbliższych latach? Czy ma Pan cele, które szczególnie chciałby osiągnąć?

O ile nic nie stanie na przeszkodzie zamierzam kontynuować działalność badawczą w zakresie prewencji raka szyjki macicy. Dotyczy to głównie naukowej ewaluacji wyników programu profilaktyki raka szyjki realizowanego w Polsce. Pewne elementy koordynacji tego programu zostały powierzone Zakładowi Profilaktyki Nowotworów Centrum Onkologii-Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie, z którym współpracuję od 2 lat. Mam nadzieję, iż wyniki naszych prac badawczych przełożą się bezpośrednio na podniesienie jakości i skuteczności profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce.

L.PL.COM.02.2017.4660
POLUB NAS NA FACEBOOKU