O autorze
Jak będzie wyglądało życie trzeciej generacji? Czy stawimy czoła największym wyzwaniom cywilizacyjnym: rosnącej liczbie ludności na świecie, starzeniu się społeczeństw i potrzebie bardziej wydajnego, zrównoważonego korzystania z zasobów naturalnych?

#Życie 3.0 to blog firmy Bayer, w którym mówimy o tym, jak nauka otwiera drogę do lepszego życia.

„Science For A Better Life” - życie może być lepsze.

Sushi na obiad to już dzisiaj “żadne czary”? Niedługo znów może być rarytasem dla uprzywilejowanych

Fot. Bayer
Do dobrego człowiek przyzwyczaja się szybko, jeszcze szybciej, jeśli chodzi o dobre jedzenie. Świat skurczył się na tyle, że specjały egzotycznych kuchni można znaleźć nawet w ofercie „pana kanapki”. Być może jednak już niedługo będziemy musieli się pożegnać z nie tylko z ulubionym sushi, ale nawet swojskim ryżem z jabłkami. Uprawy białych ziaren są bowiem poważnie zagrożone.

Drugi co do wielkości spichlerz ryżu na świecie - Wietnam, od kilku lat zmaga się z coraz większym zasoleniem wodnych pól. Problem jest o tyle poważny, że im wyższe stężenie soli, tym gorzej rozwijają się sadzonki. Jeśli woda morska będzie nadal przedostawać się w głąb lądu w takim tempie, jak obecnie, wietnamskie uprawy mogą zostać nieodwracalnie zniszczone.



Pola ryżu umiejscowione w delcie Mekongu od zawsze były w pewnym stopniu połączone z oceanem. Pewna ilość słonej wody przedostawała się na pola poprzez system kanałów i rowów. Jednak w porze deszczowej nadmiar soli był wypłukiwany i w miejsce zasolonej wody pojawiała się woda słodka.
Dzisiaj te prawidła nie obowiązują, a winę z to ponosimy w pewnym sensie my wszyscy. Globalne ocieplenie, do którego każdy z nas dokłada swoją cegiełkę, potęguje zakres występowania zjawiska pogodowego zwanego “El Niño”. Polega ono na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie wysokiej temperatury na powierzchni wody w strefie równikowej Pacyfiku. Do najbardziej dotkliwych jego konsekwencji należą: susze, fale upałów i podnoszenie się poziomu wód, a w konsekwencji - wdzieranie się słonej wody coraz głębiej

Straty związane z oddziaływaniem El Niño w Wietnamie liczone są w milionach dolarów. Wartość utraconych w wyniku zwiększonego zasolenia upraw szacowana jest na 210 mln. Zakres zniszczeń objął w zeszłym roku 232 tys. hektarów pól ryżowych, ponad 6 tys. ha upraw zbóż i ponad 10 tys. ha plantacji drzew owocowych.
Pewien udział mają w tym sami wietnamscy farmerzy, którzy przez lata rozbierali kawałek po kawałeczku naturalną leśną barierę w celu pozyskiwania budulca - drewna. Postępująca w zastraszającym tempie deforestacja to jednak nie wszystko - rolnicy zdecydowali się również na samowolną regulację biegu rzek, aby lepiej nawadniać pola ryżowe. Niestety, taka działalność nie daje już oczekiwanych rezultatów, bo nawet w porze deszczowej, opady nie są wystarczające, aby wypłukać nadmiar soli z pól.

Wietnamczykom starają się pomóc naukowcy firmy Bayer. Tworzą oni specjalne odmiany nasion ryżu odpornych na wysoki poziom zasolenia. “Rolnicy w delcie Mekongu potrzebują odpornych, wydajnych odmian nasion ryżowych. Takich, które będą w stanie dawać plony nawet w mocno słonej wodzie” - tłumaczy wietnamski biolog - Nguyen Thanh Hoan Hao. Jedna z takich odmian już daje plony. Arize, bo tak brzmi jego nazwa, wykazuje się znacznie wyższą tolerancją na sól niż standardowe sadzonki. - Hybrydowe nasiona typu Arize to innowacyjny produkt, na którym polega dzisiaj wielu wietnamskich farmerów - potwierdza Nguyen Thanh Hoan Hao.

Bayer nieustannie pracuje nad coraz bardziej wydajnymi sadzonkami. Testy odmian, które jeszcze lepiej będą radziły sobie z zasoleniem prowadzone są również w Indiach.
POLUB NAS NA FACEBOOKU